Maryja Niepokalana jest nie tylko Patronką naszego Zgromadzenia, ale także naszej Bursy. Nie przypadkowo właśnie Ona. Staje przed nami jako Ta, która roztacza nad nami płaszcz swej opieki i chce poprowadzić drogami, będąc dla nas Matką, Wspomożycielką i Przykładem.

Niewiasta pełna wiary

W dzisiejszym świecie nierzadko stykamy się z postawą niewiary, a nawet z traktowaniem czyjejś religijności jako objaw słabości i niezaradności życiowej. Świat lansuje model człowieka silnego, niezależnego, który nie potrzebuje Boga do tego, by budować własne życie i realizować swe plany… Czy to jednak cała prawda o otaczającej nas rzeczywistości? Czy z Bogiem nie jest jak z powietrzem: nie widać go, nie można go poczuć, nasze zmysły są oszołomione, bo w żaden sposób nie mogą zobaczyć, poczuć powietrza, a jednak bez Niego nie moglibyśmy żyć, poruszać się, oddychać?… Dla osoby wierzącej Kimś takim jest Bóg. Nie można Go chwycić za rękę jak przyjaciela, a jednak jest najlepszym Przyjacielem. Nie można dotknąć, zobaczyć, a jednak da się doświadczyć Jego obecności bardziej niż kogoś, kto siedzi tuż obok. Nie da się usłyszeć tak fizycznie, ale nikt bardziej nie pragnie do nas mówić…

Maryja całe swe życie właśnie tak przeżywała swe życie, odbierając nie tylko to, co zewnętrzne, ale będąc w żywym kontakcie z Bogiem. Nie sposób spojrzeć na Nią, nie widząc Boga, ponieważ całe Jej życie było jak zachwycająca symfonia, której autorem był sam Bóg.

Dlatego właśnie Ona…

Bo pokazuje, że jest coś więcej, że oprócz tego, co doświadczalne istnieje świat duchowy, a człowiek, który go pomija, nie żyje w pełni, traci coś, co jest nie do zastąpienia i nie do zapełnienia.

Panna czysta

Wiele kobiet czuje się dziś nie kochanymi i odrzuconymi. Próbują zwrócić na siebie uwagę wyzywającym ubiorem, czy „męskim” stylem życia. Nad fenomenem kobiecości zachwycił się SAM STWÓRCA, a w osobie Maryi otworzył nam drogę do pochylenia się nad tym fenomenem i odkryciem jego głębi. Maryja jest Tą, która chce i może poprowadzić do pięknego przeżywania swej kobiecości, co jest zadaniem nie tylko bardzo aktualnym, ale i bardzo trudnym w dzisiejszym świecie, przepojonym pornografią, hołdującym życiu bez zasad w imię źle rozumianej wolności, przedmiotowym traktowaniem kobiety, daru jej cielesności i seksualności…

Wobec tak wielu zagrożeń, Maryja wtajemnicza kobietę w odkrywanie własnej tożsamości. Zaświadcza, że sama kobiecość jest darem łaski. Przypomina, że kobieta najpierw została stworzona „dla Boga” a potem „dana” mężczyźnie „jako pomoc”, przede wszystkim w „byciu człowiekiem”. Godność kobiety, a tym samym jej duchowość, związana jest ściśle z miłością, jakiej ona doznaje i którą obdarza (Mulieris Dignitatem 30).

Dlatego właśnie Ona…

Bo pokazuje właściwą hierarchię wartości, bo uczy jak kochać miłością piękną, czystą i odpowiedzialną… Bo jest skuteczną pomocą dla młodych w walce o czystość ich serc i ciał… Bo jest dowodem na to, ze prawdziwe piękno jest ukryte w sercu kobiety i w jej poczuciu własnej godności i niepowtarzalności…

Nasza Matka

Maryja jest nie tylko Pomocą, Wspomożycielką, Pocieszycielką… Można mnożyć Jej tytuły, z których każdy jest prawdziwy i ważny, ale żaden z nich nie mówi tyle o Jej bliskości wobec każdego człowieka jak ten jeden: Matka… Ta, której nie jest obojętny los dziecka, która jest w stanie wiele poświęcić dla jego dobra, która nie zostawia go, nawet gdy wszyscy inni zostawiają, która nie przestaje w nie wierzyć, nawet gdy cały uzna je za stracone…

Dlatego właśnie Ona…

Bo pragnie szczęścia każdego swego dziecka… Bo wobec tak wielu zagrożeń i niebezpieczeństw walczy o dobro i szczęście każdego z nas… Bo prowadzi do prawdziwego szczęścia, które jest w Jej Synu, a naszym Panu Jezusie Chrystusie…